Pierwsze z DDB
Oerbier to pierwsze piwo z De Dolle Brouwers oficjalnie warzone od 1980 roku. Pierwotnie uwarzone przez dwóch studentów miedzianej balii. Podobno pierwsze próbki naparu wciąż przechowywane są w browarze i nadal są zdatne do picia.
Oerbier
browar: De Dolle Brouwers
zawartość alkoholu: 9,0%
ekstrakt: bd
styl: Belgian Strong Dark Ale
pojemność: 330ml
web: www.dedollebrouwers.be
Kolor ciemno brązowy, pod światło z nieznacznymi rubinowymi refleksami i raczej z delikatną mgiełką. Piana beżowa, bardzo wysoka, o sporej trwałości. Nie pozostawia jednak zdobień.
W aromacie delikatna paloność mieszająca się z karmelem, ciemne owoce, suszone i podsmażane, trochę akcentów piwnicznych i popiołowych.
Smak: tutaj pierwsze są ciemne owoce kojarzące się z marmoladą (smażone) oraz niewielka ilość owoców suszonych. Wtórują im lekka paloność z delikatną nutką kawy zbożowej, akcenty popiołowe i piwniczne, czy może raczej nieco ziemiste. Walory smakowe podkręcone są ziemisto paloną goryczka, nieco szorstką i ordynarną, co wcale nie przeszkadza bo ta idealnie wpasowuje się w charakter piwa.
Alkoholu brak, zapomnieli chyba dolać. A tak na poważnie, alkohol idealnie schowany, niema nawet rozgrzewania w przełyku co powoduje, że piwo jest zdecydowanie zdradzieckie. Wysycenie wysokie, szybko powoduje uczucie sytości i nieco maskuje średnią ilość ciała.
Uwagi: pozycja obowiązkowa jeśli chodzi o piwa belgijskie.
Ocena: 4,0/5
Oerbier
browar: De Dolle Brouwers
zawartość alkoholu: 9,0%
ekstrakt: bd
styl: Belgian Strong Dark Ale
pojemność: 330ml
web: www.dedollebrouwers.be
Kolor ciemno brązowy, pod światło z nieznacznymi rubinowymi refleksami i raczej z delikatną mgiełką. Piana beżowa, bardzo wysoka, o sporej trwałości. Nie pozostawia jednak zdobień.
W aromacie delikatna paloność mieszająca się z karmelem, ciemne owoce, suszone i podsmażane, trochę akcentów piwnicznych i popiołowych.
Smak: tutaj pierwsze są ciemne owoce kojarzące się z marmoladą (smażone) oraz niewielka ilość owoców suszonych. Wtórują im lekka paloność z delikatną nutką kawy zbożowej, akcenty popiołowe i piwniczne, czy może raczej nieco ziemiste. Walory smakowe podkręcone są ziemisto paloną goryczka, nieco szorstką i ordynarną, co wcale nie przeszkadza bo ta idealnie wpasowuje się w charakter piwa.
Alkoholu brak, zapomnieli chyba dolać. A tak na poważnie, alkohol idealnie schowany, niema nawet rozgrzewania w przełyku co powoduje, że piwo jest zdecydowanie zdradzieckie. Wysycenie wysokie, szybko powoduje uczucie sytości i nieco maskuje średnią ilość ciała.
Uwagi: pozycja obowiązkowa jeśli chodzi o piwa belgijskie.
Ocena: 4,0/5
Komentarze
Prześlij komentarz